- Przyjeżdżasz do Oławy poprowadzić "Dzień Koguta". Co w ogóle sądzisz o kogucie?
- O kogucie? Kogut jest w porządku. Pamiętam, że jednym z moich ulubionych dań we Francji był właśnie kogut w winie. Chociaż... Jak kiedyś mama zrobiła koguta - bo rodzice w stanie wojennym mieli w ogrodzie trochę kur - żeby było co jeść, to kogut mi wyjątkowo nie smakował. Ale myślę, że kogut oławski jest kogutem innego rodzaju?
-Tak, jest w herbie i myślę, że nie będziemy go jedli. Przynajmniej nie od razu...
-Z przyjemnością!
Rozmawiał Marcin Maziarz
("Gazeta Powiatowa - Wiadomości Oławskie" nr 22(316)
z 3 czerwca 1999)