Na tropie białego koguta

Dzień po Dniu

A dokładniej dzień po Dniu Koguta. Otwieram okno. Rześki powiew i... nagle słyszę pianie koguta. Kukurykuuuu! W centrum Oławy?! Kogut pieje?! Wyglądam przez okno.

Przy piaskownicy grupka dzieci. Jeden chłopiec, może dziesięcioletni, ma białą koszulkę z czerwonym logo Dnia Koguta, pewnie otrzymał podczas imprezy. Kukurykuuuu! Dzieci bawią się w pianie koguta. Śmieją się, żartują. To wystarczy za cały komentarz. Chciałbym mieć wyłącznie takie wspomnienia z dzieciństwa.

Jerzy Kamiński
(VI 2007)