Na tropie białego koguta

Polowanie na Głuszce

Wielu myśliwych nie bez powodu podąża wiosenną porą tropem koguta. To wtedy rozpoczyna się okres tok. Po zimowym przebudzeniu płciowym, który charakteryzuje się tzw. kreśleniem (zimą kogut chodzi po ziemi z rozłożonymi wachlarzami i opuszczonymi skrzydłami, rysując w śniegu bruzdy), głuszce usadawiają się w tokowisku.

Dobry myśliwy wie, jak rozpoznać zasiedzenie koguta. W przeddzień polowania, późnym wieczorem, idąc śladem kogucich odchodów, określa miejsce zasiedlenia koguta. Ale na początek to tylko obserwacja i oczekiwanie aż głuszce zasną.

Wszystko zaczyna się następnego ranka. Koguty budzą się wraz ze śpiewem. Pianie każdego składa się przeważnie z czterech części. Taka głuszcowa pieśń to kolejno klapanie, trelowanie, korkowanie i szlifowanie. Ten, który wykonuje całą pieśń zwany jest przez myśliwych dobrym graczem. W ostatnim etapie śpiewu kogut głuchnie, a wtedy myśliwy zbliża się do niego, aby spuścić koguta.

Samca nazywamy głuszcem lub kogutem. Samicę zaś głuszycą. Zdarza się jednak często, że na tokowisko przylatują też stare, przeważnie jałowe głuszyce o wyraźnych cechach kogucich. Te zwiemy kogucicami. Kogut wielkością przypomina indyka. Jego ogon, nazywany wachlarzem, składa się z 16-20 sterówek, które u starszych ptaków bywają upstrzone białymi plamkami (tzw.lustra), układającymi się w poprzeczną wstęgę. Głuszec ma również gęstą, czarną brodę. Pojawia się głównie w środkowej i północnej Europie oraz w północnej Azji.

Upolować koguta- to nie lada sztuka. Jak mówią niemieccy myśliwi "tokujący kogut ma na każdej sterówce oko". Często, gdy tylko poczucie się niepewnie, przerywa swoja pieśń, by bacznie obserwować, co dzieje się dookoła. Wtedy myśliwy musi wykazać się dużą cierpliwością.